2005/2006

Wprawdzie w posiadanie schronu weszliśmy już w 2005 roku, ale z różnych powodów, początkowo działalność ograniczyliśmy tylko do prac porządkowych. Niestety obiekt znajduje się na terenie ogródków działkowych, podstawowym obowiązkiem stało się więc utrzymanie ogrodu (Zarząd chodził i obserwował) - beton musiał więc poczekać. Schron jest dwukondygnacyjny, a poprzedni właściciel używał tylko górny poziom. W efekcie na dole przez lata zbierały się śmieci, gruz, ziemia. Miejscami aż po kolana brodziliśmy w różnych odpadkach. Aż dziw ile się tego uzbierało, zważywszy, że schron nie był ogólnodostępny. Kilka dniówek wystarczyło by dół przywrócić do stanu używalności. Przy okazji znalazło się parę elementów wyposażenia (półeczki, uchwyt zasuwy strzelnicy itp.), które odpadły od ścian i zaległy w śmieciach.


Po mimo upływu wielu lat od epoki kamienia łupanego, nadal najlepszą metodą naprawy urządzeń mechanicznych jest przyrżnięcie z siekiery.

W 2006 roku prace nabrały nieco tempa. Bezpośrednie otoczenie schronu zostało oczyszczone z drzew i rozpoczęły się prace nad przywróceniem nasypów. Wiązało się to z przerzuceniem stosu ziemi zalegającej na pancerzu strzelnicy północnej na odsłoniętą tylną ścianę. Przy okazji oczyszczania ściany schronu, po kolejnych deszczach, na betonie ukazały się resztki oryginalnej farby maskującej. Ruszyły też prace związane z uzbrojeniem terenu - przyłączem wody i prądu jednakże ich zakończenie możliwe będzie dopiero na wiosnę 2007. Korzystając z okazji, że na działce znalazły się butle z acetylenem, uruchomione zostały pancerne drzwi wyjścia ewakuacyjnego, które do tej pory opierały się wszelkim naciskom .


Mięśnie też się czasem przydają, o czym nieraz się przekonaliśmy.

Chcielibyśmy podziękować wszystkim, którzy do tej pory przyczynili się do odrestaurowywania naszego schronu.


Wygląd po zakończeniu robót w 2006.

 
Design - d4u.pl